Muzyka

Przegląd wiadomości muzycznych

Cztery godziny Hołdysa.


Zaledwie cztery godziny potrzebował Zbigniew Hołdys, aby wejść do studia i nagrać kolejno partie ośmiu gitar elektrycznych, gitary basowej i… fletu (sic!) do słynnego utworu Jimiego Hendricksaa “Fire”. W ten sposób powstał jeden z najbardziej zaskakujących coverów, jakie znajdują się na płycie “H…

Źródło cgm

Comments are closed.